Monday, 10 December 2012

Futura 5, Wibo (layering)

Futura 5, Wibo
My latest purchase :D That's their new line and I instantly fell in love with it even though I promised myself that I'm not getting any inexpensive drugstore polishes...but well...since it was inexpensive and  looked cool...
Many people complained about these polishes, but I'm not disappointed. This is exactly what I expected it to be, however, application could be easier. I hoped for a lovely glitter topper which I could layer over light polishes (so it looks like candy sprinkles). It contains large green/blue green/red hex glitter and light blue bar pieces suspended in clear base. It looks very festive and reminds me of patterns/design from the 80s. Application is a bit tough and it requires kind of special technique. The clear base is very floody, it doesn't catch a lot of glitter and you need to fish for it - my solution: 1 shake well, 2 get rid of the majority of clear polish, 3  fish for leftover glitter on the bottle neck and glue it to the 'clean' brush 4 dab glitter onto the base polish, 5 apply top coat.


Futura 5, Wibo (ok 6 pln)
Mój ostatni zakup :D Jak już pewnie wiecie, Wibo wypuściło nową linię brokatów...ja od razu się w nich zakochałam, mimo, że obiecałam sobie unikać jakichkolwiek niedrogich, drogeryjnych lakierów...no ale...skoro były niedrogie i wyglądały super...
Widziałam, że sporo osób na nie narzekało, ale ja się nie zawiodłam. Właściwie to dokładnie to, czego oczekiwałam - jednak malowanie mogło by być nieco łatwiejsze. Liczyłam na śliczny topper, który mogłabym nakładać na jasne lakiery (które wyglądałyby jak cukierkowa posypka). Brokat zawiera duże hex brokaty w kolorze zielonym/czerwonym i niebiesko-zielonym, plus jasnoniebieskie patyczki. Dla mnie wygląda bardzo świętecznie i kojarzy mi się trochę ze wzorami/designem z lat 80-tych. Jak już wspomniałam, malowanie jest nieco problematyczne i wymaga specjalnej techniki.  Bezbarwna baza jest bardzo leista, dużo jej się nakłada, a przy tym nie nabierają się praktycznie żadne drobinki i trzeba je wyławiać. Mój sposób na takie lakiery: 1 dobrze wymieszać, 2 wytrzeć pędzelek o brzeg szyjki i pozbyć się jak najwięcej bezbarwnego lakieru, 3 na szyjce zostanie sporo brokatu, przyklejamy go do "czystego" pędzelka, 4 delikatnie przyciskamy drobinki z pędzelka na lakier bazowy, 5 nakładamy top coat.







27 comments:

  1. Piękny jest i chyba będę go musiała obejrzeć bliżej w R., mimo swojego bana na zakupy i nakazu oszczędzania :P
    Świetne zdjęcia!

    ReplyDelete
  2. Podoba mi się, mam nadzieję ze znajdę je w moim (opóźnionym :P) Rosmanie ;>

    ReplyDelete
  3. e chyba szybciej sie ozdoby przyklei ;p

    ReplyDelete
    Replies
    1. bez przesady, dużo szybciej to się robi i nie odstają tak jak sypkie.

      Delete
    2. haha mówisz jak wiesz kto ;p

      Delete
  4. kompletnie do mnie nie przemawia ta seria :D

    ReplyDelete
  5. Właśnie potwierdziłaś moją tezę, że nie mam pojęcia co się na świecie dzieje. Nie miałam pojęcia o nowej serii Wibo XD

    ReplyDelete
    Replies
    1. Hyhy, ja w sumie podobnie...dumnie wróciłam z Rossa, a tu okazało się, że na forum już od kilku dni była o nich mowa. :D

      Delete
  6. fajnie wygląda całość, a ten bazowy świetny!!!

    ReplyDelete
  7. nie przepadam za lakierami wibo, szybko gęstnieją:(

    ReplyDelete
  8. Wyglądają ciekawie ;D Nie mam jeszcze żadnego lakiery Wibo, więc na jeden mogę się skusić ;)

    ReplyDelete
  9. ja bardzo lubie lakiery wibo ;) a pazurki wyglądają ślicznie ;)

    ReplyDelete
  10. kurczę, jak widziałam te lakiery w Internecie, w buteleczkach bardzo mi się podobały, na paznokciach już mniej... po prostu ostatnio wolę drobniutkie, subtelne glittery.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wiadomo, dla każdego co innego. ;)

      Delete
  11. A ja będę wyjątkiem bo do mnie ten efekt nie przemawia!

    ReplyDelete
  12. Ładnie Ci to wyszło i równomiernie, ja nie mam cierpliwości do łowienia brokatu.

    ReplyDelete
  13. Ja przeszłam załamanie nerwowe nakładając złote płatki, czyli Goldena z OPI i już nie chcę wracać do tych procedur :{

    ReplyDelete
    Replies
    1. Czytając komentarze dochodzę do wniosku, że jednak mam anielską cierpliwość - kto by pomyślał. ;) W sumie rzadko mam do czynienia z takimi lakierami, więc aż tak mi to nie przeszkadza, można się pomęczyć raz na rok. Wiadomo, byłoby fajniej gdyby można było normalnie malować. ;)

      Delete
  14. Świetny mani:) Jego wykonanie wymagało sporo cierpliwości:) Podziwiam:)

    ReplyDelete
  15. Piękny mani Ci wyszedł! :) Ja mam problem z nakładaniem brokatowych topperów z Essence, które (podobno :P) są dość łatwe w obsłudze, więc z tym na bank będę mieć trudności, ale nie odpuszczę! :D Czaję się też na Jolly Jewels z Golden Rose.

    ReplyDelete
  16. wygląda świetnie. zawsze marzyłam o lakierach lynderella (m.in. właśnie connect the dots) a ten to taki substytut. może i gorszy, ale jest :D ale niestety u mnie w mieście w rossmannach ich nie ma, a może to i dobrze, bo obiecałam sobie do 24. nie kupić żadnego lakieru. dobrze mi idzie, już 11 dni :D

    ReplyDelete
  17. świetny jest! właśnie sobie pomalowałam takim brokatem, ale chińszczyzną z pierwszego zdarzenia
    efekt tragiczny nie chciał mi schnąć
    zmyłam po raz trzeci i mam sam granat brr

    ReplyDelete
  18. ja sobie z czystym sercem odpuszczam - kiedy pokazały się zdjęcia promocyjne wiedziałam, że malowanie nie będzie takie łatwe :) efekt na twoich pazurkach mi się podoba, ale nie na tyle, żeby się gimnastykować przy malowaniu.
    pozdrawiam, A

    ReplyDelete
  19. rzeczywiście kapitan nemo :D fajny efekt. ja tych dziadów nigdzie we wawie dorwać nie mogę. ani tych, ani nowych bella świecideł, ani heanów, no kurna nic.

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...