Thursday, 2 July 2015

Lose Your Lingerie, Rimmel (Rita Ora)

Lose Your Lingerie, Rimmel (Rita Ora)
Niektórzy przy poprzednim, topperowym poście wspominali, że lakier bazowy jest fajny - więc zdecydowałam się go pokazać. Dostałam go od SpookyNails, mojej lakierowej wróżki ;) :P
Pochodzi z kolekcji Rity Ory i nie jestem pewna czy nadal jest dostępny (obstawiam, że nie). Jeśli znacie jakieś dobre zamienniki, to dajcie znać.
Lakier to blady, mocno podbity bielą róż - kojarzy mi się z lukrem albo budyniem, ogólnie czymś dobrym i jadalnym. :) Spodziewałam się beznadziejnej aplikacji, ale okazał się naprawdę niezły. Udało mi się pomalować równo i bezproblemowo po dwóch warstwach. Lakier się nie ciągnie i ma takie konkretne wykończenie, nie jest przezroczysty ani szklisty. Gdybym wiedziała, że jest taki fajny, to kupiłabym go na tony. Coraz bardziej lubię takie lakiery...może się starzeję?


Lose Your Lingerie, Rimmel (Rita Ora)
Some of you mentioned in my previous topper post that you like my base polsh - so I decided to show it. :) I got it from Spooky Nails as she's my nail polish fairy. :)
It comes from Rita Ora collection but I don't think it's available anymore. Either way, I like it a lot so please share in the comments if you know any dupes!
It is a pale, white based pink - it reminds me of cupcake icing or anything similarly sweet. I expected application to be horrible, but it turned out pretty decent. I managed to get nice and even coverage in two coats, it's not sheer at all and it doesn't smudge. If I know that it was this cool, I would have purchased tones. :P The effect is great, it gives an impression of clean and neat hands. I like such polishes more and more...am I getting old? Oh, and the name is funny, teehee!


lose your lingerie rimmel2 lose your lingerie rimmel1

Monday, 8 June 2015

Rock Chic topper, Sally Hansen

Na dziś mam topper 610 Rock Chic z Sally Hansen. To taki piórkowy brokat i kupiłam go w sumie tylko dlatego, że akurat była oferta 1+1 a w tej serii nie ma specjalnie dużo ciekawych kolorów. Ten rodzaj brokatu nie jest moim ulubionym, ale w sumie muszę przyznać, że całkiem fajnie wygląda na wszystkich pastelach. Sam lakier to mieszanka dość bladej fuksji, zieleni, niebieskiego, odcienie są dość stonowane i przygaszone. Malowanie bezproblemowe, ładnie się rozprowadza, daje gładkie i błyszczące wykończenie.


Hello,
For today I've got a topper from Sally Hansen, 610 Rock Chic. It's a feather/bar glitter type of topper, I only bought it because there was an offer 1+1 free and there weren't anything more interesting. Bar/feather toppers aren't my cup of tea, but this one actually looks quite nice on pastel polishes. The glitter itself is z mix of pale fuchsia, green, blue, the shades aren't very vibrant. Application is fine, it gives nice, glossy and even finish.




610 rock chic sally hansen1

610 rock chic sally hansen3

610 rock chic sally hansen2

Friday, 5 June 2015

17 Matte Golden Rose

Pewnie już pisałam to ze sto razy, ale uwielbiam białe lakiery, szczególnie na lato. 17 Golden Rose jest z matowej serii, ale jest dość ciekawy. Ma małe drobinki, takie iskierki, które kojarzą się trochę ze śniegiem w słońcu. Podoba mi się ten pomysł, bo dzięki temu paznokcie nie są takie płaskie i kredowe (a większość białych matów daje właśnie taki efekt). Malowanie w porządku, do tego są niedrogie (jakieś 7 zł). Poza tym to też fajna baza pod brokatowe toppery (szczególnie jak nie przpadacie za matowym wykończeniem).


I love white nail polish, I love it especially in the summer. 17 from Golden Rose (Matte line) is quite interesting as it has tiny sparkles, so it looks a bit like frost (but the finish isn't obviously frosty). I really liked this idea because it makes nails look more deep, they are not flat and chalky (many white matte polishes look like that). Application is fine and these polishes 're inexpensive, which is cool. 17 is also a great base polish for glitters (especially if you're not a fan of matte finish)



golden rose matte 17 golden rose matte 17 golden rose matte 17

Thursday, 4 June 2015

Hoe hoe hoe!


Nadal żyję! Ledwo, ale stabilnie. ;)
Musiałam zrobić sobie małą przerwę, zwyczajnie stało się tak, że nie miałam siły na regularne pisanie. Chyba przez pogodę byłam ciągle podziębiona, miałam nawet zapalenie rogówek i inne ciekawe przygody. Prawie wcale nie malowałam paznokci, nie mówiąc już o lakierowych zakupach. Nie czułabym się też zbyt szczerze, gdybym jarała się jakimiś lakierami na blogu w tym czasie - bo po prostu w ogóle mnie to nie kręcilo. Przy okazji w ogólnym amoku udało mi się zgromadzić jakieś olbrzymie ilości kosmetyków (hej Bath and Body Works/ The Body Shop/ promo w Rossmannie :P).  Trochę się przeraziłam, upychałam kolejne siaty w swojej wielkiej szafie i ostatecznie postanowiłam stopniowo zużywać, bez otwierania coraz to nowych produktów. Niby żadna nowość w blogerskim świecie, ale taki system daje poczucie bezpieczeństwa i usprawiedliwa każde durne zakupy. :P Wybrałam rzeczy pierwsze do wylotu, prawie są już zużyte, więc chętnie odpowiem w komentarzach, jeśli coś Was zainteresowało. Nie opisuję każdego, bo jest ich po prostu za dużo i wyszedłby esej... a już niedługo powrót do lakierów :)



 I'm still alive, yes!
I needed a break as I had a couple of tough months. I had a constant cold...I even had eye infection ...I rarely painted my nails, not to mention buying nail polish, so I wouldn't feel very honest to be excited about nails on my blog - I simply wasn't. Somehow in the middle of that I went crazy over buying cosmetics, I got LOADS. It started to feel like a madness, so I locked everything in my large wardrobe and decided to use up in steps. Well, pan project...nothing new in the blogger world, but it makes you feel safe :P There are some products below I'm planning on using up, everything's almost gone. If you want to know anything about the products, feel free to ask in the comments. Nail post coming up, happy me.









1. Cashmere glow - body mist - Bath and Body Works
2. Aegyptus - perfumy - Tesori d'Oriente
3. Moroccan argan oil - olejek do włosów - Organix


 denk1 


4. L'b  - odżywka do rzęs -  L'biotica
5. Velvet Matte Lipstick - Golden Rose
6. Lip Butter - Revlon
7.  LE sheer lipstick - Catrice
8. Cocoa Lip Balm - Himalaya herbals
9. Lash balm & serum - My Secret
10. Blueberry Lip Butter - Delia


denk4


11. Daily Energizer Lotion SPF 15 - Clarins
12. Intensywne serum rewitalizujące - Bioliq
13. Eau Roma Water - tonik - Lush
14. Line smoothing eye cream - Palmer's




denk5


15. Tea tree - peeling - The Body Shop
16. Cetaphil EM - emulsja
17. Balsam-olejek do demakijażu (miniatura) tołpa by mariusz przybylski
18. Sensibio H2O - micel - Bioderma
19. Liquid Soap, oily formula (miniatura) - Clinique




20. Cocoa Butter Formula - balsam z witaminą E - Palmer's
21. Daily Moisturizing Lotion - Aveeno
22. Hydrain 3 Hialuro - balsam - Dermedic
23. Mleczko nawilżające - Le Petit Marselliais


Tuesday, 14 April 2015

Suzi Takes the Wheel, OPI

Halo, halo.
Znowu przepadłam na długo, ale to tylko dlatego, że przez ostatnie tygodnie czułam się fatalnie (większość chyba dostaje kopa na wiosnę, a ja czuję się półżywa). Aby uczcić ten piękny czas, zdecydowałam się na pokazanie szarego lakieru :P
Poza tym zauważyłam, że rzadko pokazuję lakiery OPI, a to najliczniejsze chyba lakiery w mojej kolekcji...muszę się poprawić, a dzisiaj mam Suzi Takes the Wheel, średni, neutralny szary. Kolor nie jest raczej ani wyraźnie ciepły, ani chłodny, według mnie to dość neutralny odcień. Malowanie bezproblemowe, czas trzymania się też był bardzo w porządku (4 dni w nienaruszonym stanie)...Mam wielki sentyment do OPI, podobają mi się wszystkie kolory, nazwy, lubię pędzelki i jakość. Chcę zamówić wszystkie. :P Poza tym niezbyt często noszę szare lakiery, a teraz chcę zamówić wszystkie szary z kolekcji 50 shades of Grey...niech mnie ktoś powstrzyma! Albo chociaż napiszcie czy są fajne czy nie. ;)



Hello everyone,
I was off for a couple of weeks again because I felt horrible (I'm always half-alive when spring comes). So to celebrate that I decided to show grey polish. :P
I also noticed I rarely show OPI polishes even though it's the largest bunch in my collection...so here it goes, Suzi Takes the Wheel. It's a neutral middle grey shade, I wouldn't say it's particularly warm and cool-toned. Application is fine, wear time also. I'm a big fan of OPI polishes, I love their shades, bottles, names, brushes and quality. I feel like ordering all of them. :P I don't wear grey polishes often, but I'd like to order grey shades from 50 Shades of grey collection...someone stop me! Or at least tell me whether they're good or not. :)










Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...